czwartek, 15 stycznia 2015

IP Student: 20 i 22 stycznia 2015

Interesujesz się szeroko pojętą tematyką z zakresu prawa własności intelektualnej? Chciałbyś/chciałabyś dowiedzieć się czegoś więcej? Mamy dla Ciebie dobrą wiadomość!

Już w przyszłym tygodniu kolejne spotkania IP Student!
- wtorek 20.01, godz.: 18:45 w sali nr 223 Collegium Wróblewskiego "Komercjalizacja muzyki na rynku fonograficznym - teoria i praktyka"- Marcin Mioduszewski
- czwartek 22.01, godz.:16:45 w sali nr 6 przy ul. Józefa 19 "Problemy ochrony programów komputerowych" - dr Janusz Fiołka 

IP Student jest cyklicznym projektem, który ma wprowadzić studentów w praktyczne aspekty prawa własności intelektualnej i prawa konkurencji. Zajęcia z ekspertami z tych dziedzin i pracownikami naukowymi będą mieć formę bądź wyłącznie warsztatową bądź mieszaną (wykład z ćwiczeniami praktycznymi).

Wydarzenia organizowane są przez Koło Prawa Własności Intelektualnej TBSP UJ we współpracy z Katedrami PWI oraz Prawa Cywilnego UJ.
Jeżeli chcesz się nauczyć, jak wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce lub jeżeli chcesz pogłębić wiedzę teoretyczną - IP Student to projekt dla Ciebie! 
Serdecznie zapraszamy!

8 komentarzy:

Slawka pisze...

Bardzo ciekawy wpis.

Irek pisze...

Na pewno się pojawie :)

Kleofasa pisze...

Jestem bardzo zainteresowany tym blogiem. Regularne dodawanie wpisów i świetne redagowanie i konkretyzowanie materiałów. Można dodać do ulubionych!

Anonimowy pisze...

Podczas operacji lekarz prowadzący bez mojej zgody zaimplantował mi "najmodniejszy" z wynalazków-chip RFID, skutkiem czego jakiś "bohater" wyje mi do ucha 24 h na dobę, odczuwając przy tym satysfakcję.
Okazuje się, że ów "cudo" ma właściwości więcej niż chciałby poinformować nas producent.
Oprócz namierzania mojej nerki (?) korzystają z tego również media i inne pasożyty, więc możesz obejrzeć swoją historię np. w przygłupim programie TV, chociaż zbieżność nazwisk i zdarzeń jak zwykle jest przypadkowa.
Podobni do tych od "efektów dźwiękowych" chodzą za mną, "reklamując" mnie ale chodzi przecież identyfikację i lokalizację obiektu, chociaż wynalazek jest bezpieczny i nikt postronny nie ma dostępu. Nikt nie ma też nad tym kontroli bo przepisy są tak skonstruowane żeby nie zdążyć ze wszystkim.
O tym, że fale radiowe mogą wywoływać różne emocje, wpływać na tok myśleniowy i symulować choroby (np. roczny ból brzucha) nikt mnie nie informował. Tak samo jak o tym, że mieli dostęp do plików, haseł z mojego komputera.
Tak więc jako jeden z "urodzonych w niedzielę" inspirowałem zachodnich artystów od co najmniej 1991 r. Wynika z tego, że podobne urządzenie miałem już wcześniej i żaden Pan Policjant, Prokurator czy ktokolwiek nie są w stanie mnie przekonać, że blokowanie mojego telefonu, internetu czy odcięcie od środków do życia jest dla mojego dobra. Być może dlatego, że i oni niszczyli mi życie przez wiele lat. Nie pomoże zastraszanie przez personel szpitala. Nie przekonuje mnie również "życie wieczne" opcją na "nieśmiertelność" u podrzędnych grajków, któremu wydaje się że jest artystą. Nikt nie wmówi mi, że być poczytalnym to dać się niszczyć i okradać.
Co z prawami autorskimi? Własnością intelektualną? Okazuje się, że byłem kimś w rodzaju "Osoby publicznej" od dawna, ale bez mojej zgody mogą w szerokim pojęciu jedynie cytować, chociaż nikt w tym momencie nie chce i z pewnością nie może się pod tym podpisać.

Kacprzak pisze...

Ciekawy wpis :) Pozdrawiam!

Łukasik pisze...

Owszem, wpis bardzo ciekawy, jednak szkoda, że blog nie jest aktualizowany.

Kamil pisze...

Bardzo ciekawy wpis. Liczę na to, że w przyszłości będą nowe wpisy. Pozdrawiam.

GG pisze...

Niestety, ale szansa na nowe wpisy jest raczej zerowa, ten post pochodzi z 2015 roku (ze stycznia), a obecnie mamy luty 2017. Wielka szkoda, bo blog zapowiadał się naprawdę bardzo ciekawie.