wtorek, 5 sierpnia 2008

Nowa dyrektywa o prawach pokrewnych?

28 lipca 2008 r. Sekretariat Generalny Rady UE przekazał Polsce dokument zawierający Wniosek dotyczący dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającej dyrektywę 2006/116/EC Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie czasu ochrony prawa autorskiego i niektórych praw pokrewnych. W notatce na stronie Ministerstwa Kultury (opublikowanej tam dziś) nie ma o tym słowa (powtórzono jedynie ze wstępu uzasadnienia "poprawę socjalnej sytuacji artystów wykonawców"), ale w istocie ta poprawa polega na wydłużeniu czasu ochrony dla artystów wykonawców oraz producentów fonogramów z 50 do 95 lat. - pisał kilka dni temu Piotr Waglowski w swoim serwisie. Zamieścił też fragment projektowanych przepisów. Wynika z nich, że wydłużenie dat dotyczyłoby tylko (zbytek łaski?) nadal chronionych wykonań i fonogramów. Nietrudno przy tym zauważyć, że 95 lat to dużo dłużej, niż 70 lat, wprowadzone dla majątkowych praw autorskich dyrektywą 93/98/EWG (choć w praktyce różnice chyba nie byłyby aż ogromne, skoro czasu ochrony dla praw pokrewnych nie obliczamy według daty śmierci twórcy).

Nie wiem, co tu bardziej przeraża - sam pomysł, czy metody jego wprowadzania. Nie znam się na tyle na europejskich procedurach tworzenia prawa, żeby stwierdzić, czy taka długość konsultacji to standard, czy wyjątek. Jeśli to standard, to oczywiście zły. Jeżeli jednak to wyjątek, to zachowanie takie należałoby ocenić przynajmniej jako niestosowne.

Na szczęście to dopiero początek - warto tu przypomnieć, że dyrektywa o patentowaniu programów komputerowych padła w Parlamencie Europejskim. Zobaczymy, czy lobby chcące uniknąć utraty kontroli nad nagraniami Beatlesów okaże się silniejsze, niż lobby software'owe...

1 komentarz:

gm pisze...

Tak sobie, widzę, piszemy sami dla siebie :)
Przeraża mnie długość proponowanej ochrony.