środa, 29 kwietnia 2009
promocja komunijna
Jeden z salonów sieci Empik (nie wiadomo, który) postanowił sprzedawać w zestawie komunijnym konsolę PlayStation i Pismo Święte. Przeurocza promocja to nie był pomysł centrali, a handlowa inicjatywa któregoś z salonów. Sony, jak donoszą autorzy artykułu w tvn24, jest pomysłem zniesmaczone. Rzeczniczka Sony twierdzi jednak, że nic z tym nie mogą zrobić, bo "Prawo unijne nie pozwala nam na ingerowanie w to, jak detaliści sprzedają nasze produkty. Nie możemy więc nawet zwrócić Empikowi uwagi". Polecam w artykule również komentarze internautów.
Słowa kluczowe:
ciekawostki,
znaki towarowe
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Publiczne odczytywanie doktoratu prezydenta
Tak się zastanawiam - czy Janusz Palikot zagłosuje za kolejną ustawą zaostrzającą sankcje za naruszenie praw autorskich lub innych praw własności intelektualnej? Zastanawiam się też, czy prezydent Lech Kaczyński wystąpi z roszczeniami przeciwko posłowi i innym osobom, które zamierzają odczytać publicznie jego pracę doktorską w muzeum socrealizmu w Kozłówce. A w grę wchodzi cały katalog roszczeń - od naruszenia prawa do decydowania o pierwszym udostępnieniu publiczności (o ile mi wiadomo, praca nigdy nie była opublikowana, ani nawet rozpowszechniana)* przez naruszenie prawa do rzetelnego wykorzystywania utworu po podręcznikowe roszczenia z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych przez rozpowszechnianie utworu bez zgody twórcy. Ewentualne naruszenie dóbr osobistych, znając posła Palikota, też wisi w powietrzu.
Więcej:
- notatka w serwisie gazeta.pl,
- informacje o prezydencie Kaczyńskim w serwisie nauka-polska.pl (ani słowa o temacie doktoratu).
* - zapomniałem, że prace udostępnia się publiczności przed obroną.
Więcej:
- notatka w serwisie gazeta.pl,
- informacje o prezydencie Kaczyńskim w serwisie nauka-polska.pl (ani słowa o temacie doktoratu).
* - zapomniałem, że prace udostępnia się publiczności przed obroną.
Słowa kluczowe:
celebryci,
ciekawostki,
dobra osobiste,
prawo autorskie
niedziela, 26 kwietnia 2009
Blokowanie dostępu do stron WWW w Niemczech
Niemiecki rząd przyjął niedawno projekt ustawy mającej zwalczać dostęp do pornografii dziecięcej w internecie (Gesetz zur Bekämpfung der Kinderpornographie in Kommunikationsnetzen). Ustawa ma zobowiązywać dostawców usług do blokowania usługobiorcom dostępu do stron internetowych zawierających tego typu materiały. Debata w Niemczech jest bardzo ostra. Pojawił się także akcent prawnoautorski. Otóż Christian Sprang, Przewodniczący Działu Prawnego stowarzyszenia (Börsenverein des Deutschen Buchhandels) zaproponował w trakcie obrad Forum Mediów w Kolonii zablokowanie w podobny sposób stron oferujących treści naruszające prawa autorskie. Miałoby to dotyczyć zwłaszcza Rapidshare i podobnych serwisów. Jego zdaniem, nie ma innej możliwości zablokowania takich serwisów, operujących z zagranicy, niż blokada. Koszty miałyby być przrzucone na usługobiorców. A jak się to ma do pornografii? Otóż, w uproszczeniu, jego to wszystko ta sama "internetowa mafia".
Więcej:
- projekt ustawy (niem.),
- relacja z kolońskiego forum (niem.)
Aktualizacja [27 IV]:
Najwięksi niemieccy ISP, mający 75% udziału w rynku, zgodzili się w umowie zawartej z Bundeskriminalamt na zainstalowanie odpowiedniego oprogramowania. Aktualnie czarna lista ma liczy 1000 pozycji i jest na bieżąco aktualizowana. Z technicznego punktu widzenia, chodzi o blokowanie DNS serwera. Próba połączenia będzie skutkowała przekierowaniem do strony zawierającej taki znak.
Więcej:
- artykuł w serwisie Deutsche Welle (ang.),
- artykuł w magazynie Webreaders.de (niem.).
Więcej:
- projekt ustawy (niem.),
- relacja z kolońskiego forum (niem.)
Aktualizacja [27 IV]:
Najwięksi niemieccy ISP, mający 75% udziału w rynku, zgodzili się w umowie zawartej z Bundeskriminalamt na zainstalowanie odpowiedniego oprogramowania. Aktualnie czarna lista ma liczy 1000 pozycji i jest na bieżąco aktualizowana. Z technicznego punktu widzenia, chodzi o blokowanie DNS serwera. Próba połączenia będzie skutkowała przekierowaniem do strony zawierającej taki znak.
Więcej:
- artykuł w serwisie Deutsche Welle (ang.),
- artykuł w magazynie Webreaders.de (niem.).
Słowa kluczowe:
piractwo,
prawo autorskie,
przestępczość internetowa
piątek, 24 kwietnia 2009
Wieści z sali sądowej
Tutaj o pozwie PO przeciwko PiS za spot "Kolesie". W spocie pojawiały się milionowe kwoty, które miałyby różnymi drogami trafiać do polityków/rodziny (kogokolwiek) powiązanych z PO. PiS powoływał się (*) na doniesienia prasowe w tych sprawach. Sprawę, w trybie wyborczym, przegrał. W całej sprawie przerażający jest komentarz Marka Migalskiego - orzeczenie w pierwszej instancji, jego zdaniem, jest kuriozalne, orzeczenie w drugiej - nieważne (!!!). I dalej (cytuję za tvn24): "Jeśli PiS skłamało to proponuję, żeby razem z nami na ławie oskarżonych zasiedli dziennikarze >Gazety Wyborczej<, >Dziennika< i >Newsweeka< bo my powoływaliśmy się przecież na prasę. Informacje, które zawarliśmy były prawdziwe, ale być może nie tak rozbudowane jak w gazetach" (podkreślenie moje).
Tutaj zaś kolejna sprawa z politycznym tłem - powództwo A. Mularczyka przeciwko prof. A. Zollowi za wypowiedź: "działając jako przedstawiciel Sejmu umyślnie wprowadził w błąd Trybunał Konstytucyjny i dążył do zablokowania jego prac". Zdaniem posła, profesor Zoll kategorycznie i jednoznacznie oskarżył go o przestępstwo, co mogło odbić się na jego pozycji jako posła na Sejm RP i jako prawnika. Profesor Zoll, powołując się na dużo większą swobodę w zakresie oceny polityków i dużo szerszy zakres dozwolonej krytyki, twierdzi, iż jego wypowiedź była interpretacją powszechnie znanych faktów i dotyczyła działalności publicznej polityka.
Wreszcie, odchodząc od polityki, tu doniesienie o wyroku karnym dla W., zakochanego nieszczęśliwie w dentystce. Fatalne zauroczenie objawiało się m.in. pojawianiem się pod blokiem dentystki, bieganiem za jej samochodem (włącznie z kładzeniem się na masce), rzucaniem kamieniami w okno nad ranem itp. Ale pojawiły się także i poważniejsze sprawy, które pozwoliły postawić mężczyźnie szereg zarzutów - m.in. groźby pod adresem znajomego kobiety, śledzenie i molestowanie jej w autobusie, usiłowanie wdarcia się jej domu, naruszenie nietykalności policjantów (przy próbie legitymacji). Przy tym sąd dość cierpko zwrócił uwagę, iż proszona o interwencję policja nie może jako drogi wyjścia z sytuacji sugerować kontaktu z osobą, z którą kontaktować ofiara się nie chce (doradzono jej umówienie się na kawę i wyjaśnienie nieporozumienia).
Tutaj zaś kolejna sprawa z politycznym tłem - powództwo A. Mularczyka przeciwko prof. A. Zollowi za wypowiedź: "działając jako przedstawiciel Sejmu umyślnie wprowadził w błąd Trybunał Konstytucyjny i dążył do zablokowania jego prac". Zdaniem posła, profesor Zoll kategorycznie i jednoznacznie oskarżył go o przestępstwo, co mogło odbić się na jego pozycji jako posła na Sejm RP i jako prawnika. Profesor Zoll, powołując się na dużo większą swobodę w zakresie oceny polityków i dużo szerszy zakres dozwolonej krytyki, twierdzi, iż jego wypowiedź była interpretacją powszechnie znanych faktów i dotyczyła działalności publicznej polityka.
Wreszcie, odchodząc od polityki, tu doniesienie o wyroku karnym dla W., zakochanego nieszczęśliwie w dentystce. Fatalne zauroczenie objawiało się m.in. pojawianiem się pod blokiem dentystki, bieganiem za jej samochodem (włącznie z kładzeniem się na masce), rzucaniem kamieniami w okno nad ranem itp. Ale pojawiły się także i poważniejsze sprawy, które pozwoliły postawić mężczyźnie szereg zarzutów - m.in. groźby pod adresem znajomego kobiety, śledzenie i molestowanie jej w autobusie, usiłowanie wdarcia się jej domu, naruszenie nietykalności policjantów (przy próbie legitymacji). Przy tym sąd dość cierpko zwrócił uwagę, iż proszona o interwencję policja nie może jako drogi wyjścia z sytuacji sugerować kontaktu z osobą, z którą kontaktować ofiara się nie chce (doradzono jej umówienie się na kawę i wyjaśnienie nieporozumienia).
Słowa kluczowe:
dobra osobiste,
polityka,
prawo karne,
stalking
czwartek, 16 kwietnia 2009
Znaki towarowe inaczej
Kolejna sprawa spod znaku Stop Esso, czyli Goldman Sachs zacząć ścigać osobę, która zarejestrowała poetycko brzmiącą domenę goldmansachs666.com, aby zaprotestować przeciw rządowemu wsparciu dla tej korporacji. Bank nie próbuje zakwestionować treści umieszczanych na stronie, ale samą domenę i w tym celu powołuje się na ochronę znaku towarowego i prawo zwalczania nieuczciwej konkurencji. Na gruncie polskiego prawa ewentualny pozew byłby pewnie oddalony, ponieważ zarejestrowanie takiej domeny raczej nie może być uznane za używanie znaku towarowego (nikt tu nie oznacza ani towarów, ani usług), a o nieuczciwej konkurencji nie może być przecież mowy w stosunkach innych, niż między przedsiębiorcami. Czy dojdzie do procesu z powództwa Goldman Sachs - nie wiadomo. Na razie właściciel domeny sam wytoczył proces przed Sądem Dystryktowym dla Południowej Florydy, zmierzający do ustalenia prawa do jej używania.
Więcej:
- pismo od prawników GS wzywające do zaniechania używania nazwy banku,
- pozew przeciwko GS,
- artykuł na out-law.com.
Więcej:
- pismo od prawników GS wzywające do zaniechania używania nazwy banku,
- pozew przeciwko GS,
- artykuł na out-law.com.
Słowa kluczowe:
marka,
nieuczciwa konkurencja,
prawo własności przemysłowej,
znaki towarowe
piątek, 10 kwietnia 2009
IP Moot Court - rekrutacja do drużyny UJ
Zapraszamy serdecznie studentów/tki Uniwersytetu Jagiellońskiego, w
imieniu Sekcji Prawa Własności Intelektualnej TBSP UJ oraz
Organizatorów IP Student, do udziału w projekcie "IP Moot Court".
Projekt będzie polegał na przeprowadzeniu dwuetapowej symulacji
postępowania w sprawie rejestracji znaku towarowego przed Urzędem
Patentowym RP oraz trzeciego etapu przed sądem administracyjnym w
związku z wniesieniem skargi na decyzję Urzędu Patentowego. Symulacja
ma zostać przeprowadzona w formie konkursu dla dwóch drużyn (z UJ i z
UW) w okresie od połowy kwietnia do czerwca 2009 roku.
Zgłoszenia kandydatury należy dokonać do dnia 14.04.2009 roku (wtorek)
włącznie na adres mailowy: pawel.fedczyszyn@gmail.com. W zgłoszeniu
należy podać następujące dane:
- oceny z następujących przedmiotów (o ile dany/a kandydat/tka do nich
przystępował/a):
- prawo własności przemysłowej
- prawo autorskie
- prawo antymonopolowe
- prawo patentowe
- informacje na temat dodatkowej działalności naukowej kandydata/tki;
Zapraszamy do udziału w projekcie!
imieniu Sekcji Prawa Własności Intelektualnej TBSP UJ oraz
Organizatorów IP Student, do udziału w projekcie "IP Moot Court".
Projekt będzie polegał na przeprowadzeniu dwuetapowej symulacji
postępowania w sprawie rejestracji znaku towarowego przed Urzędem
Patentowym RP oraz trzeciego etapu przed sądem administracyjnym w
związku z wniesieniem skargi na decyzję Urzędu Patentowego. Symulacja
ma zostać przeprowadzona w formie konkursu dla dwóch drużyn (z UJ i z
UW) w okresie od połowy kwietnia do czerwca 2009 roku.
Zgłoszenia kandydatury należy dokonać do dnia 14.04.2009 roku (wtorek)
włącznie na adres mailowy: pawel.fedczyszyn@gmail.com. W zgłoszeniu
należy podać następujące dane:
- oceny z następujących przedmiotów (o ile dany/a kandydat/tka do nich
przystępował/a):
- prawo własności przemysłowej
- prawo autorskie
- prawo antymonopolowe
- prawo patentowe
- informacje na temat dodatkowej działalności naukowej kandydata/tki;
Zapraszamy do udziału w projekcie!
Słowa kluczowe:
prawo własności przemysłowej,
TBSP
poniedziałek, 6 kwietnia 2009
ITI pozywa Jarosława Kaczyńskiego
Ciekawa sprawa. Od dłuższego czasu słychać oskarżenia ze strony polityków PiS skierowane w stronę ITI, właściciela m.in. stacji TVN czy TVN24, związane z przebudową stadionu miejskiego w Warszawie, na którym gra Legia Warszawa (właścicielem klubu jest spółka ITI). Klub dzierżawi od miasta przedmiotowe tereny.
Szkopuł w tym, że w Warszawie urzęduje Pani Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, rzecz jasna z PO, pod której rządami przyznano bodaj 0,5 mld zł na planowaną inwestycję. W związku z powyższym faktem politycy PiS, na czele z Prezesem Kaczyńskim, łączyli fakt przyznania funduszy z rzekomą przychylnością mediów, których właścicielem jest ITI, skierowaną w stronę PO.
Zapowiada się interesująco, pytanie o zakres możliwej krytyki mediów, które przecież biorą udział w debacie publicznej, często krytykując polityków. Z drugiej strony należy zwrócić uwagę na rozdział pomiędzy działalnością gospodarczą samej spółki a działalnością zawodową dziennikarzy (jedynie zatrudnianych przez podmiot, którego właścicielem jest spółka). Zachęcam do dyskusji, tu link do artykułu z gazety.pl a tutaj do tekstu na portalu tvn24.pl. Strona internetowa PiS-u wciąż milczy :)
Przepraszam za jedną z etykiet, ale dla mnie Jarosław Kaczyński w pewnym sensie stał się już celebrytą :)
Szkopuł w tym, że w Warszawie urzęduje Pani Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, rzecz jasna z PO, pod której rządami przyznano bodaj 0,5 mld zł na planowaną inwestycję. W związku z powyższym faktem politycy PiS, na czele z Prezesem Kaczyńskim, łączyli fakt przyznania funduszy z rzekomą przychylnością mediów, których właścicielem jest ITI, skierowaną w stronę PO.
Zapowiada się interesująco, pytanie o zakres możliwej krytyki mediów, które przecież biorą udział w debacie publicznej, często krytykując polityków. Z drugiej strony należy zwrócić uwagę na rozdział pomiędzy działalnością gospodarczą samej spółki a działalnością zawodową dziennikarzy (jedynie zatrudnianych przez podmiot, którego właścicielem jest spółka). Zachęcam do dyskusji, tu link do artykułu z gazety.pl a tutaj do tekstu na portalu tvn24.pl. Strona internetowa PiS-u wciąż milczy :)
Przepraszam za jedną z etykiet, ale dla mnie Jarosław Kaczyński w pewnym sensie stał się już celebrytą :)
Słowa kluczowe:
celebryci,
dobra osobiste,
media,
polityka,
prawo cywilne
Subskrybuj:
Posty (Atom)