Po raz kolejny prawo autorskie wkracza na obszar, który dotąd w Polsce raczej nie był z nim kojarzony, a jednocześnie robi to w sposób, który dotknie niemałej grupy ludzi. Chyba każdy, kto grał (albo próbował grać) kiedyś na gitarze korzystał z tabulatur, których najpopularniejszym źródłem są oczywiście strony internetowe. Tabulaturę można porównać do zapisu nutowego - w każdym razie mamy tu do czynienia z formą rozpowszechniania utworu muzycznego lub słowno-muzycznego.
Za granicą problem już się pojawił - dwa lata temu akcję zorganizowały amerykańskie OZZ. Teraz do administratorów polskich serwisów z tabulaturami zaczął pukać ZAiKS, oczywiście z uprzejmą prośbą o uiszczanie stosownych opłat licencyjnych i załączoną umową (co chyba można uznać za ofertę) - jak podają media, miałyby mieć one wysokość 10% wpływów (przy czym druga strona zaklina się, że żadnych nie ma), przy czym nie mniej, niż 1000 zł miesięcznie. Nie podano do wiadomości publicznej podstaw obliczenia tej kwoty, a odpowiedzi na pytanie nie sposób wydobyć z tabel wynagrodzeń umieszczonych na stronie ZAiKS.
ZAiKS żąda też informacji o statystykach odwiedzin, zestawień przychodów, a także oznaczania tabulatur (twórca muzyki oraz tekstu, wydawca albumu) - można domniemywać, że chodzi tu o realizację uprawnień z art. 105 ust. 2 p.a.
Jak zwykle - tego typu żądania każą się zastanowić, ile pieniędzy trafia z rąk OZZ do samych twórców i kogo (a raczej - czyj interes), tak naprawdę, w tej chwili chronią przepisy o prawie autorskim.
środa, 17 września 2008
piątek, 5 września 2008
pokarm dla rybek
I jeszcze jedno doniesienie z tvn.24. Wrzucam, bo prócz etycznych wątpliwości związanych z karą śmierci itd. łączy się z dyskusją o granicach sztuki i może nawiązywać do pamiętnego, głodzonego zwierzęcia jako "dzieła sztuki". Tu chodzi o zwłoki skazanego na karę śmierci, które - zmrożone i pokruszone - mają służyć za pokarm dla rybek.
Słowa kluczowe:
inne,
prawo autorskie
ZAiKS i SFP ukarane przez UOKiK
ZAiKS i SFP zostały ukarane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta ponadmilionową karą za "porozumienie eliminujące konkurencję" między tymi organizacjami. Zdaniem UOKiK, od 2003 roku obie organizacje współpracowały ze sobą, łamiąc prawo. ZAiKS i SFP od egzemplarza DVD pobierały opłatę w wysokości 8 procent ceny (lecz nie niższą niż sztywno określona wysokość). Ponadto stosowały sztywne zasady wynagradzania twórców, co prowadziło do wynagradzania twórców abstrahującego od poniesionych kosztów, wkładów pracy oraz zysków użytkowników komercyjnych.
Zdaniem prezes UOKiK Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel, "ZAiKS i SFP zawarły porozumienie, na mocy którego ustaliły jednolite, sztywne stawki za korzystanie z utworów audiowizualnych (np. filmów DVD) oraz odmówiły ich negocjowania. [...] zamierzeniem ZAiKS i SFP było wyeliminowanie konkurencji pomiędzy sobą, ze szkodą nie tylko dla przedsiębiorców (np. sprzedawców i wydawców prasy dodającej do gazet promocyjne egzemplarze DVD), ale także dla twórców i konsumentów". (za: tvn.24)
Zdaniem prezes UOKiK Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel, "ZAiKS i SFP zawarły porozumienie, na mocy którego ustaliły jednolite, sztywne stawki za korzystanie z utworów audiowizualnych (np. filmów DVD) oraz odmówiły ich negocjowania. [...] zamierzeniem ZAiKS i SFP było wyeliminowanie konkurencji pomiędzy sobą, ze szkodą nie tylko dla przedsiębiorców (np. sprzedawców i wydawców prasy dodającej do gazet promocyjne egzemplarze DVD), ale także dla twórców i konsumentów". (za: tvn.24)
Słowa kluczowe:
ochrona konkurencji,
UOKiK,
ZAiKS,
zbiorowy zarząd
czwartek, 4 września 2008
(Nie?) jest Śpiochem! Kaczmarek vs. Kaczyński

Kolejna głośna sprawa o naruszenie dóbr osobistych w polskiej polityce. Były minister spraw wewnętrznych i administracji J. Kaczmarek pozywa byłego premiera J. Kaczyńskiego. Słynny Brat Prezydenta RP nazwał swego czasu swego byłego ministra "Śpiochem". W sumie ja też co chwilę wysłuchuję, że jestem Śpioch - może też wytoczę powództwo? ;-)
Słowa kluczowe:
ciekawostki,
dobra osobiste,
polityka
Leo Beenhakker pozwie o naruszenie dóbr osobistych

Nie cichnie dyskusja na temat powołań wysyłanych przez holenderskiego selekcjonera dla polskich piłkarzy. Głos zabrał, w dość brutalny sposób, jeden z polskich menadżerów piłkarskich zarzucając Leo, że zajmuje się "handlem żywym towarem" (czyli podbiera Panu Osuchowi - bo o nim mowa - robotę). Ciekawe jak sprawa się potoczy, o ile w ogóle znajdzie swój finał w sądzie; historia zdaje się rozwijać a wyżej wspomniany agent nie daje za wygraną.
Słowa kluczowe:
ciekawostki,
dobra osobiste
wtorek, 2 września 2008
nowinki z Kenii...
Microsoft postanowił walczyć z piractwem poprzez obniżkę cen. W Kenii... Ale kierunek chyba słuszny :)
Słowa kluczowe:
ciekawostki,
piractwo
ugoda J. Oleksego i "Wprost"
Doszło do zawarcia ugody pomiędzy J. Oleksym a tygodnikiem "Wprost". Tu link. Tu zaś link do doniesienia o zamiarze wytoczenia powództwa. W sprawie interesować nas może pytanie, czy można publikować prywatne rozmowy. W drugim linku, pod koniec, znajdziecie argumentację redaktora naczelnego "Wprost", który twierdzi: 1. rozmowa Oleksego w momencie publikacji nie była już prywatna, bo wypłynęła do mediów (o ile pamiętam, wypłynęła poprzez portal wprost24), 2. jest to taka sama sytuacja, jak Adama Michnika i Lwa Rywina i ich
"prywatnej" rozmowy (mimo że ta druga miała konsekwencje prawnokarne, co wyraźnie umyka autorowi porównania). Mec. Maciej Łuczak, pełnomocnik tygodnika wyjaśnia sens ugody w ten sposób, iż redakcja przyznaje, że Oleksy mógł poczuć się dotknięty, ale nadal stoi na stanowisku, że dopuszczalne jest publikowanie rozmów osób publicznych, w których wyrażają one inne stanowisko niż oficjalne (za gazeta.pl). Nie wiem, czy takie stanowisko nie jest zbytnią ingerencją w prywatność polityków, i tak już ograniczaną.
Słowa kluczowe:
dobra osobiste,
polityka
Subskrybuj:
Posty (Atom)
